.
siedzę w kłębku strachu. znów coś mi pęka pod stopami, znów coś jest nie tak. nic sprecyzowanego, nie wiem co, ale... widzę, że coś się ode mnie oddala, to nie ja jestem tą, do której się dzwoni z problemem, widać jestem nudną domatorką, bo wierzę w rzeczy stabilne.

i znów łzy ciekną mimo że podobno nic się nie dzieje. ale ja widzę, że nie mam tego, co miałam, widzę, że coś się psuje.
i boję się, a z tego strachu mogę zrobić wiele głupstw.

ach mieć siłę.

Agg. 2009-11-17 18:37:00
skomentuj
jesień.
i znowu strach i znowu wściekłość na siebie. ludzka głupota nie zna granic.

brakuje mi tych dni, kiedy powietrze pachnie jak wyprasowane. gdy na stopach sandały, na twarzy ciepło słońca, a roziskrzony blaskiem las aż się prosi o schronienie się w jego cieniu.

rzuciłam się w wir spraw, ograniczam liczbę projektów do absolutnie najważniejszych dla mnie, a i tak brakuje mi kogoś, kto pozwoli spamiętać wszelkie zaplanowane spotkania i zadania. rozdzielam czas między kilka niezależnych grup znajomych i ciężko jest znaleźć chwilkę dla każdego.

life is a cabaret.

Agg. 2009-10-31 00:47:52
skomentuj
"marność już tylko została ... i lada!"
. remont w biurze. wszyscy przychodzą i się śmieją, bo wyburzyli większość ścian i siedzimy w kołchozie. zaczyna to powoli wyglądać jak obóz pracy, a nie biuro. no i Lada. chcą zrobić z kancelarii spożywczak albo bar mleczny. dziewczyny się burzą, ludzie z innych biur przychodzą i nie mogą się odnaleźć, atmosfera iskrzy złością i zniecierpliwieniem. a mi to lotto, bo jeszcze tylko miesiąc. a potem będę szukać dalej, czegoś gdzie więcej nie popracuję, jak popracuję ;)

. wszystko się poskładało, elementy układanki odnalazły się pod szafą i w poszewce na poduszkę, mozolnie odbudowane zamki mają dużo silniejsze fundamenty. właściwie stanowią głównie fundamenty, ale jak dojdę do budowy wyższych pięter, nie będę się juz musiała bać, że wszystko runie od niewłaściwego słowa lub zbiegu okoliczności. mam nadzieję, że nie nadejdzie znów jakaś Wigilia i nie dostanę znów tomika Szymborskiej (z całym szacunkiem i uwielbieniem dla tej poetki), które źle mi się kojarzą.

. radośnie marnotrawię czas. czytam książki Browna i po raz kolejny (nie wiem już który) Pottera i wiedźmina. jak przeczytam Winnetou, którego znam na pamięć, to już będzie znaczyć, że nie muszę nic robić ;) gram sobie w gry komputerowe, chodzę wcześnie spać, siedzę bez celu przed telewizorem, włóczę się z psem po okolicy, jeszcze miesiąc tak. i błogo mi, że nic nie muszę robić.

. zdjęcia. zaczynam je lubić :) ale obawiam się, gdy robi mi te zdjęcia ktoś, kto potrafi wyciągnąć to, czego nie lubię pokazywać na codzień, jakieś głębokie obszary mojego charakteru. kogoś kto jednym zdjęciem zdejmuje ze mnie całą maskę.

. czasem budzą się dewiacje w moich myślach. właściwie - nie dewiacje, a odchylenia od ogólnie przyjętych norm :)

Agg. 2009-08-24 09:53:04
skomentuj
spod hałdy ksiąg
Profesor T.
Europejski znawca niderlandyzmu w krajach europejskich i sztuki Niderlandów XVI-XVIII wieku. Po bliższym poznaniu - znawca wszystkiego. Nawet języków - włada bowiem holenderski, niemieckim, francuskim, włoskim, angielskim i Bóg wie czym. Gorzej - jako jedyny podaje nam poprawną wymowę nazwisk holenderskich, co skutkuje zabawnymi sytuacjami rozpoznawania tematu zajęć tylko dzięki własnemu kojarzeniu slajdów. Lub dzięki notatkom Gabi, która siedzi z przodu i widzi podpisy zdjęć na pasku Windowsowym. Człowiek, który przychodzi na wykład, usadawia się, uruchamia pokaz slajdów i wpada w trans. Patrzy ekstatycznym wzrokiem na zdjęcia, których chyba nie widzi, ale i tak zna na pamięć każdy centymetr kryzy i każdy włosek brzoskwini. By zadać mu pytanie, trzeba je najpierw powtórzyć trzy razy w celu przebicia się przez wielką aurę "Ekstazy Pana Profesora". Dostał przypadkowo sztukę nowożytną Południa Europy, bo doktor Misiek na zdrowotnym. A zatem bez programu (znając się oczywiście i na tej dziedzinie) zdołał przez cały semestr opowiedzieć nam tylko o malarstwie Włoch.

A ja siedzę teraz i dziobię malarstwo, architekturę i rzeźbę Hiszpanii, Francji i Włoch, bo to obejmuje egzamin. Ale i tak go lubię, mimo że nie rozumiem ;)

Agg. 2009-06-17 10:18:26
skomentuj
wedle życzenia
kocham Cię, skarbie
cała Twoja jak długo zechcesz :)
:*

Agg. 2009-05-26 18:54:02
skomentuj


Księga Go�ci

Archiwum
2009
listopad
październik
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2008
grudzień
październik
wrzesień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


..::Friends::..
Dosia
Tomasz Rumski
Tomek :)
Anarka

..::LO, uniwerek::..
Sebastian i jego poezja
Effka
Natalia
Sylwia

..::Blogi odwiedzane::..
Wojtek Makowski (Amnesty International)
Ania i Andrzej :)
walkietalkie
trzaskprask
GaduGadu
Talki
Paweł

..::Ważne::..
Greenpeace
Outside the Wall lista dyskusyjna Pink Floyd
Amnesty International
Pajacyk
Polskie Serce

..::Polecam poezję::..
Homo Viatores ;)

..::Odwiedzam::..
Eidos - gazetka humanistów
Uniwersytet Gdański
WILO


***
layout by Inez for Blogowicz

Profil użytkownika Agata Kr Ft