"No more headaches no more heartbreaks"
ostatnio ciągle słucham Niny Simone. ten ciemny, mocny głos i te teksty wprawiają mnie w doskonały nastrój. rozpraszają melancholię. kiedy mam ochotę poskakać - puszczam Patti Smith. "Gloria" i "Land" same podrywają mnie na nogi i każą tańczyć aż do utraty tchu. więc tańczę i tańczę, a wokół mej twarzy wirują rozpuszczone ostatnio nieustannie włosy.
maluję mocno oczy, farbuję włosy na rudo i ubieram trzy swetry, po czym idę iść w mróz. mam towarzysza, z którym mogę porozmawiać albo pomilczeć w zależności od nastroju. i to pomaga odzyskać równowagę.
gdy jestem zła przekuwam złość w pozytywną energię na basenie. po czym zmęczona i szczęśliwa czytam felietony Pilcha przy dźwiękach muzyki Shannon Wright. kobiece wokale rządzą ostatnio moją muzyką.

wokół mnie wytworzyła się zabawna sytuacja. mam więcej możliwości niż ochoty, spełniają się rzeczy, których w życiu bym nie podejrzewała. i już nie wierzę w słowa kogoś, komu tak ufałam niedawno. spadły mi klapki z oczu w niektórych kwestiach. przede wszystkim - czuję się tak niesamowicie wolna, wolna od trosk. mogę mieć wszystko, bo dostaję wszystko co mi się zamarzy. to niesamowite, nagromadziło mi się mnóstwo dobrej karmy.

mam kilka wielkich postanowień i sporo tych malutkich. skupiam się na sobie i dobrze mi idzie. walka z samą sobą podjęta i szale zwycięstwa przeważają na moją stronę. oglądam seriale, oglądam filmy, czytam książki i całuję kogo chcę.

Agg. 2010-01-22 22:53:40
skomentuj
zimowo-świątecznie
"Ludzie są jak wiatr. Jedni lekko przelecą przez życie i nic po nich nie zostaje, drudzy dmą jak wichry, więc zostają po nich serca złamane, jak jakies drzewa po huraganie. A inni wieją jak trzeba. Tyle, żeby wszystko na czas mogło kwitnąć i owocować. I po tych zostaje piękno naszego świata..." (K. Siesicka)

no to jak co roku zostaje mi tylko podziękować tym, którzy przy mnie są. i którzy mnie nie opuszczą. bowiem miłości przypływają i odpływają, ale Wy jesteście przy mnie zawsze. tak Dosiu, jak ta trawa :)



Agg. 2009-12-23 12:05:50
skomentuj
"No, man. I am pretty fuckin' far from okay."
korzystając z czasu oglądam dobre filmy, na które nigdy nie miałam czasu. także te, które inni polecają jako dobre. "Pulp Fiction" należy do tych polecanych, ale z przykrością stwierdzam, że poza kilkoma dobrymi momentami - dłużyzny jak w polskich filmach ;) ale układ rozdziałowy, który tak podobał mi się w Kill Bill zachwyca nadal. No i dialogi.

Nad podziw łatwo przeszłam nad pewnymi rzeczami do porządku dziennego. Widać nie zdążyłam jeszcze uwierzyć w pewność. Znów do cholery muszę zamawiać buldożer i pozbywać się fundamentów, tym razem są piekielnie głęboko wkopane. Przynajmniej mi się wyższe piętra nie zawaliły, nikt nie zginął. Choć trochę zawodu odczuwam. Czuję się oszukana. Nie lubię kłamców rzucających słowa na wiatr.

Była desperacja, była złość, była rezygnacja, jest akceptacja. Akceptuję świat jakim jest i teraz skupię się na tym, by zaakceptować siebie. Nie taką, jaka jestem, bo taka ja mnie mierzi. Chcę zaakceptować siebie zmienioną. Parę rzeczy już zmieniła, parę jest w toku, plany są ogromne, ale czasu mam dużo. "Mierz siły na zamiary, nie zamiar podług siły".

są ludzie, którzy nigdy mnie nie opuszczą i to na nich obecnie buduję pewność i kapitał. to ludzie, którzy dzwonili do mnie nerwowo wypytując, czy na pewno nic mi nie jest. którzy kupili butelki wina i o nic nie pytali. którzy napisali bądź powiedzieli mi mnóstwo mądrych rzeczy, pewnie nawet nie zdając sobie sprawy, ile one dla mnie znaczą. miłostki są zmienne i przemijają, przyjaciele będą zawsze, nawet jeśli przez jakiś czas daleko.

zatem cytując Tomasza "na pohybel i bądźmy szczęśliwi!"

Agg. 2009-12-07 10:29:02
skomentuj
.
siedzę w kłębku strachu. znów coś mi pęka pod stopami, znów coś jest nie tak. nic sprecyzowanego, nie wiem co, ale... widzę, że coś się ode mnie oddala, to nie ja jestem tą, do której się dzwoni z problemem, widać jestem nudną domatorką, bo wierzę w rzeczy stabilne.

i znów łzy ciekną mimo że podobno nic się nie dzieje. ale ja widzę, że nie mam tego, co miałam, widzę, że coś się psuje.
i boję się, a z tego strachu mogę zrobić wiele głupstw.

ach mieć siłę.

Agg. 2009-11-17 18:37:00
skomentuj
jesień.
i znowu strach i znowu wściekłość na siebie. ludzka głupota nie zna granic.

brakuje mi tych dni, kiedy powietrze pachnie jak wyprasowane. gdy na stopach sandały, na twarzy ciepło słońca, a roziskrzony blaskiem las aż się prosi o schronienie się w jego cieniu.

rzuciłam się w wir spraw, ograniczam liczbę projektów do absolutnie najważniejszych dla mnie, a i tak brakuje mi kogoś, kto pozwoli spamiętać wszelkie zaplanowane spotkania i zadania. rozdzielam czas między kilka niezależnych grup znajomych i ciężko jest znaleźć chwilkę dla każdego.

life is a cabaret.

Agg. 2009-10-31 00:47:52
skomentuj


Księga Go�ci

Archiwum
2010
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2008
grudzień
październik
wrzesień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


..::Friends::..
Dosia
Tomasz Rumski
Tomek :)
Anarka

..::LO, uniwerek::..
Sebastian i jego poezja
Effka
Natalia
Sylwia

..::Blogi odwiedzane::..
Wojtek Makowski (Amnesty International)
Ania i Andrzej :)
walkietalkie
trzaskprask
GaduGadu
Talki
Paweł

..::Ważne::..
Greenpeace
Outside the Wall lista dyskusyjna Pink Floyd
Amnesty International
Pajacyk
Polskie Serce

..::Polecam poezję::..
Homo Viatores ;)

..::Odwiedzam::..
Eidos - gazetka humanistów
Uniwersytet Gdański
WILO


***
layout by Inez for Blogowicz

Profil użytkownika Agata Kr Ft